Mityng Militarny Dzierżoniów - Parowozownia 2011

Miting Militarny w Dzierżoniowie już za nami. Kilka słów o naszej Imprezie ...

Wbrew obawom, iż pod koniec września pogoda może być dość kapryśna, w pełnym słońcu, przy temperaturze, która tego lata nie była zbyt częsta (ponad 20 stopni), odbył się Mityng Militarny. Pierwsi uczestnicy pojawili się już w piątek przed południem, a do późnych godzin nocnych teren Parowozowni zapełniał się kolejnymi pojazdami militarnymi. Okazało się, iż kuchnia polowa, specjalnie odrestaurowana na tą okazję, stała się pierwszym, po Biurze Zlotu, odwiedzanym miejscem. Miła „obsługa" - Jacek i Andrzej dzierżący wielkie chochle w ręku i nalewający gorącą kawę, herbatę do mosiężnego kubka wprowadzali uczestników w wojskowy klimat i dobry nastrój. Pierwsza noc Mityngu zapowiadała się długa, wobec czego kawa dla wszystkich była jak najbardziej wskazana. Właśnie przy kuchni polowej miały miejsce pierwsze rozmowy i dyskusje, zaś wieczorem impreza przeniosła się do wnętrza Parowozowni. W hali można było zjeść pieczoną kiełbaskę i przy dźwiękach „klimatycznej" muzyki, oglądnąć zdjęcia z różnych imprez militarnych. Dość duży przekrój wiekowy nie przeszkadzał wspólnym rozmowom i integracji. Co odważniejsi próbowali tańczyć, lecz okazało się, iż repertuar typowo żołnierski, niestety, nie do końca pasuje do walca czy też tanga. Ku naszemu zdziwieniu najdłużej „na posterunku", wytrwała jednak „młodzież" po 26 roku życia ...

Tak jak sądziliśmy, piątkowa noc była długa, ale już przed 7 rano zapach żołnierskiej kawy zbudził niejednego uczestnika zlotu... Przed ósmą działało także Biuro Zlotu, a w miarę upływu czasu i coraz większej liczby osób (koło godziny 10.00 było już ponad 100 osób zarejestrowanych) plac przy Parowozowni, który wydawał się nam tak wielki, okazał się jednak mały, stanowczo za mały ... . Dzięki sprawnej organizacji udało nam się wszystkich zmieścić i o godzinie 10.30, przy udziale Wiceburmistrza Miasta Dzierżoniów – Pana Ryszarda Szydłowskiego, Mityng Militarny został przez Czarka uroczyście otwarty. Wiadomość ta była także hasłem do przygotowania się na przejazd przez Dzierżoniów, Bielawę i okolice. Około godziny 11 ruszyliśmy na „przejazdówkę" wzbudzajac swoją obecnością nie lada zdziwienie mieszkańców. W końcu niecodziennie przez ich ulice jadą kolumna takie pojazdy jak: GAZ69AM, UAZ 469B, K-750, MW750, DNIEPR16, SKOT, BRDM-2, UAZ31512, DODGE, KDF 181, KUBELWAGEN, UAZ 452, WILLYS MB, DODGE WC52, M-72, URAL, HONKER, M151A1 MUTT, LANDROVER LIGHTWEIGHT, IŻ49, BTR-40, MERCEDES SANITARKA. Zasadniczo byliśmy entuzjastycznie witani, a w Bielawie, gdzie miał miejsce półgodzinny postój przyszło bardzo dużo osób oglądać nasze pojazdy, mundury i oporządzenie. Dzieci, młodzież, jak i dorośli chętnie robili sobie zdjęcia w pojazdach, czy też z umundurowanymi pasjonatami historii wojskowości. Było dużo pytań o historię eksponatów, o powód takiego, a nie innego zainteresowania, o funkcję danej rzeczy, przydatność. Podobnie było podczas postoju w Dzierżoniowie, gdzie zwiedzający mogli także przyglądać się przygotowaniom do inscenizacji historycznych. „Ożywiona historia" zawitała do Dzierżoniowa, a zaproszeni goście mogli zobaczyć dwie rekonstrukcje historyczne – bitwy z 1939 roku i z 1945 roku. Grupy Rekonstrukcji Historycznej przedstawiły walki z tamtego okresu w sposób bardzo realistyczny. Swój mały wkład miała także młodzież z Militarnych Wrocław, która oderwawszy się na chwilę od spraw „organizacyjnych" mogła uczestniczyć czynnie w inscenizacji. Było słychać wystrzały, wydawane komendy, oglądaliśmy żołnierzy w natarciu, widać było dym unoszący się z moździerzy po wystrzałach, a niektóre efekty dymne w sposób nader skuteczny na chwilę przesłoniły wszystkim pole bitwy... Dla wielu osób niezwiązanych z historią wojskowości i rekonstrukcjami historycznymi było to pierwsze spotkanie z odtwórstwem historycznym. Eksponaty z książek od historii, z filmów, dokumetów historycznych (mundury, oprzyrządowanie, pojazdy z różnego okresu) stały się widzom „bliższe", bo przed, jak i po rekonstrukcji, można było je zobaczyć z bliska, dotknąć, spytać się właściciela o pochodzenie czy historię. Gromkie brawa na koniec obu rekonstrukcji, a później setki osób odwiedzające Parowozownię, same mówiły za siebie...

Dla osób zainteresowanych, po inscenizacji, na terenie Parowozowni odbył się pokaz pojazdów militarnych, mundurów i oporządzenia, który cieszył się także dużym zainteresowaniem. Każdy mógł zrobić sobie zdjęcie w budce wartowniczej, mógł wejść do pojazdu wojskowego, zadać pytania, założyć czapkę wojskową, a nawet takową zakupić, gdyż cały czas były otwarte stoiska handlowe. Po godzinie 20.00 teren Parowozowni został zamknięty dla zwiedzających, a uczestnicy Mityngu udali się do budynku Parowozowni na żołnierską grochówkę i znów zasiedli przy muzyce, zdjęciach i filmach. Równocześnie zostało rozpalone ognisko na placu za Parowozownią, gdzie koło godziny 23 przeniosła się cała impreza. Rozmowom nie było końca, a Grzegorz przygrywał na swojej harmonii.

Gdy ognisko już dogasało, a świt wstawał, na terenie Mityngu już toczyło się wojskowe życie. Także już od godzin porannych odwiedzali nas goście - zwiedzający. O godzinie 11.00, dla uczestników Mityngu, została przygotowana przejażdżka na Łysą Górę, koło Bielawy. Piękna pogoda i „okoliczności przyrody" zachwyciły nie jednego uczestnika Mityngu. Na szczycie Łysej Góry mogliśmy przećwiczyć sprawność pojazdów wojskowych w trudnych warunkach polowych, jak i umiejętność pracy w zespole. Akcja wyciągania Honkera z dołu przebiegła sprawnie i bez, na szczęście, przykrych niespodzianek. Wszyscy w dobrych humorach, ze szczyptą adrenaliny, wrócili do Parowozowni. Koło 13.00 jeszcze żurek, a następnie ostateczne pakowanie, wymiana kontaktów. Ze względu na duże zainteresowanie zwiedzających teren Mityngu był otwarty, można powiedzieć, do „ostatniego pojazdu", a brama została zamknięta dopiero po 17.00, kiedy to Służba porządkowa zakończyła swoją wartę, a ostatni pojazd wyruszył wraz kierowcą do swojego miejsca stacjonowania.

Chcielibyśmy podziękować Wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji i realizacji Mityngu Militarnego, w szczególności Patronom i Sponsorom, Członkom Grup Rekonstrukcyjnych, Policjantom i Strażnikom miejskim, Członkom Służby porządkowej i medycznej, naszym lokalnym Pomocnikom i oczywiście Wszystkim Uczestnikom! Dziękujemy bardzo - bez Was tej imprezy by nie było!!!

W szczególności WIELKIE PODZIĘKOWANIA dla:

- GRH "COMMANDO 62"

- GRH „Bagram 345"

- GRH 58 Pułk Piechoty Wielkopolskiej

- GRH „EULE 1945"

- GRH „OKA"

- MUZEUM BRONI I MILITARIÓW Świdnica

- G.B HEINRICI

- GRH ze Stowarzyszenia Miłośników Pojazdów Militarnych z Częstochowy,

- GRH KLUB MOTOCYKLOWY STRZEGOM PL, a także:

- HELLI i Kolegów z Opola,

- TWIERDZY WROCŁAW z Wiesiem na czele,

- Kolegom z Grup ASG,

- Kolegom z Wrocławia

i wszystkim, których tu nie wymieniliśmy.

 

Obok kilka fotek. Więcej zdjęć w zakładce "GALERIE"

 

patronat 2011.jpg 364x255 31kB

SPONSORZY:

sponsorzy.jpg 688x531 98kB